Rozmawiamy! Ulubione sposoby podróżowania, slow travel, sekretne miejsca, marzenia


Otwartość na ludzi, ciekawość świata i nieprzemijająca fascynacja naturą to trzy wartości, z których powstało Oakywood. Nic więc dziwnego, że wszystkich członków naszego zespołu, złożonego z tak wielu różnych osobowości i talentów, połączyła jedna szczególna pasja. Podróżowanie, skupiające w sobie wszystkie wspomniane cechy, jest nieodłączną częścią naszego życia. Pozwala nam odstresować się po ciężkim okresie w pracy, spojrzeć na codzienne problemy z innej perspektywy i przede wszystkim, poprzez poznawanie świata - poznawać lepiej siebie.

Ostatni rok nie był zbyt udany dla miłośników podróży, lecz wszyscy z nadzieją patrzymy na nadchodzące miesiące. Postanowiliśmy porozmawiać z częścią zespołu Oakywood o naszych sposobach podróżowania, slow travel, ulubionych sekretnych miejscach na mapie świata, niezapomnianych wspomnieniach i o podróżniczych marzeniach. Poznajmy się lepiej - zobaczcie, jak podróżujemy i jacy przez to jesteśmy!

Slow travel w Polsce

W jaki sposób lubicie podróżować? Czym są dla Was podróże?

Karolina: Moje najlepsze wspomnienia są związane z okresem niespiesznych podróży podczas wymian studenckich. Dzięki programowi Erasmus+ miałam okazję spędzić dwa semestry studiując za granicą. Po ukończeniu studiów licencjackich, podczas wakacji przez dwa miesiące odbywałam staż we Włoszech. Mieszkałam w paru różnych miejscach przez kilka miesięcy i dzięki temu miałam okazję spotkać wielu ciekawych ludzi, posłuchać ich historii i poznać bliżej ich kulturę. Oczywiście, doceniam zabytki i piękne widoki, lecz gdy wspominam swoje podróże, pierwszym, co przychodzi mi na myśl, są ludzie, których napotkałam na swojej drodze.

Mateusz: Korzystałem z couchsurfingu i podróżowałem autostopem. Bliska jest mi idea slow travel - lubię poznawać lokalsów i próbować regionalnej kuchni. W podróżowaniu szukam autentycznych doświadczeń, dlatego często korzystam z pokoi gościnnych, lubię jeździć na festiwale i odkrywać miejscowe przysmaki w niewielkich restauracjach i barach. Od pewnego czasu jestem właścicielem firmy, dlatego większość moich ostatnich podróży to tak zwane workation, podczas którego odpoczynek w ciągu dnia przeplatam pracą rano i wieczorem.

Slow travel

Ghani: Moje motto to: „Uczymy się więcej o sobie, otwierając się na innych, a o naszym narodzie - będąc za granicą”. Couchsurfing, podróże autostopem, slow travel, wymiana studencka - próbowałem wielu metod podróżowania i dzięki każdej z nich dowiedziałem się czegoś o sobie i o innych oraz wzmocniłem swój charakter.

Julia: Mój styl podróżowania zmieniał się na przestrzeni lat, ale z pewnością mogę wskazać wspólny mianownik wszystkich moich wypraw: literaturę. Myślę, że taki sposób patrzenia na podróże zawdzięczam mojemu dziadkowi, który od najmłodszych lat zabierał mnie na wycieczki śladami mniej i bardziej znanych artystów. Czasami chodziliśmy po muzeach, skansenach i cmentarzach - a czasami przez kilka godzin błądziliśmy po górach, szukając krajobrazu opisanego w wierszu jakiegoś znanego poety. Podczas naszych wypraw poznałam wielu interesujących naukowców i twórców - choć jako mała dziewczynka często nie zdawałam sobie sprawy z rangi tych spotkań. Myślę, że to właśnie te podróże po Polsce, choć niedalekie, miały największy wpływ na moje życie.

Slow travel w Polsce

Podzielcie się swoim ulubionym sekretnym miejscem!

Julia: Miasteczko Hel na Półwyspie Helskim - ale koniecznie poza ścisłym sezonem, najlepiej w maju lub wrześniu. Przyjeżdżam tu od lat na tzw. slow travel, a moje ulubione miejsca to ukryta plaża w pobliżu tzw. Góry Szwedów oraz Pub Captain Morgan, w którym można usłyszeć szanty na żywo, porozmawiać z żeglarzami i pociągnąć za dzwon (ale tylko wtedy, gdy macie ochotę postawić całemu barowi kolejkę).

Mateusz: Railay Beach w Krabi w Tajlandii. Plaża znajduje się na stałym lądzie, ale można tam dotrzeć jedynie łodzią - cała plaża jest otoczona górami! Pływanie i opalanie się w otoczeniu monumentalnych klifów to zdecydowanie niezapomniane doświadczenie. Kolejnym pięknym, sekretnym miejscem jest Ella - małe miasteczko położone w sercu gór Sri Lanki. Trzeba tam dojechać (dosłownie) najwolniejszym pociągiem na Ziemi, a trasa przebiega wzdłuż plantacji herbaty.

Slow travel

Karolina: To nie taki oczywisty wybór, gdy myślimy o wielkich włoskich wakacjach, ale naprawdę lubię plaże Riviera del Conero w regionie Marche. Moja ulubiona to rzadziej uczęszczana Mezzavalle, do której można dostać się jedynie stromą ścieżką - ale zapewniam, że widoki są tego warte! 

Slow travel

Jakie jest Wasze ulubione wspomnienie z podróży?

Karolina: Szukając pomysłu na podróż w pojedynkę, przypadkowo odkryłam przepiękne miejsce w hiszpańskiej Galicji. Wyspy Cies to mały archipelag zlokalizowany na Oceanie Atlantyckim, do którego można się dostać jedynie promem. Istnieje limit osób, które codziennie mogą odwiedzić wyspy, zatem nigdy nie ma na nich tłumów - tylko natura i szlaki turystyczne. Jeśli chcesz dłużej cieszyć się spokojem i pięknym widokiem, możesz przenocować na kempingu.

Slow travel

Co ciekawe, tę dziką wyspę zamieszkuje wiele ptaków. Podczas wspinaczki uważaj, aby nie zostać zaatakowanym przez mewy (jeśli się nie uda - po prostu szybko ucieknij, aby nie dorwały się do twojego plecaka).

Mateusz: Podróżując autostopem po Maroko, poznałem Ghaniego - który zaoferował mojemu przyjacielowi i mnie nocleg w swoim domu w Rabat. Ghani pokazał mi Rabat od prawdziwej, lokalnej strony. Wspólnie wspinaliśmy się po opuszczonych budynkach i biegaliśmy po dachach!

Ghani: Pierwsze z moich ulubionych wspomnień związanych z podróżowaniem wiąże się ze zdobyciem szczytu góry, na który wspinałem się około 13 godzin. Byłam bardzo zmęczony, ale dałem radę - a widoki i to specyficzne uczucie bycia niezwyciężonym zrekompensowały mi cały fizyczny ból. Pamiętam, że znajomi, których wtedy poznałem (i z którymi do dziś utrzymuję kontakt) czuli się tak samo - co sprawiło, że uczucie wspólnego zdobycia tego górskiego szczytu było dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowe.

Slow travel

Julia: Kiedyś dużo podróżowałam z rodzicami - i jedno z moich ulubionych wspomnień to spontaniczna wycieczka po Prowansji z moim tatą. Odwiedziliśmy słynne Carcassonne, Montsegur, Marsylię oraz wiele mniejszych i większych miasteczek, które znalazły się na naszej trasie. Podróżowaliśmy samochodem, zatrzymując się wszędzie tam, gdzie chcieliśmy i robiąc wyłącznie to, na co mamy ochotę. Tamte wspomnienia nawet dziś pachną lawendą i smakują bouillabaisse i winem!

Podróżowanie w naszym stylu - slow travel

Jakie są Wasze podróżnicze marzenia?

Karolina: Każde miejsce, którego jeszcze nie odwiedziłam. Na mojej liście jest wiele miejsc, ale gdybym miała wybrać jedno podróżnicze marzenie, byłaby to podróż przez Amerykę Południową (zaczynając w Argentynie lub Brazylii).

Mateusz: Mam ich mnóstwo, ale najbardziej chciałbym odwiedzić USA i Australię.

Ghani: Marzę o podróży na Kubę, Islandię, do Nowej Zelandii i Norwegii.

Julia: Moim największym marzeniem jest podróż do Australii. Chętnie wróciłabym też na półwysep Pelješac lub w okolice Wenecji, bo mam ogromną ochotę na leniwe wakacje w klimatycznym miejscu!

Podróżowanie w naszym stylu - slow travel


x